Z DRUGIEJ STRONY OBIEKTYWU
Dziękujemy Alicji , która nadesłała do nas ten oto email - jej relację z sesji aktu;
Jadąc do studia byłam przerażona. W głowie błądzące myśli „co ja robie?”…wypalając nerwowo papierosa szykowałam się psychicznie… 10 – już czas! Biorąc trzy głębokie wdechy chwyciłam za klamkę. Pora na ciężki egzamin nadeszła! Aż tu widzę uśmiechniętą, sympatyczną osobę, która na dzień dobry już sobie żartuje. Szybko przeszliśmy do pomieszczenia, w którym mogłam się przebrać i gdzie będziemy mogli zacząć tworzyć wspólne dzieło. W głowie miałam tylko, co teraz, jak się ułożyć, co zrobić z ręką, nogą… milion pytań.
Stanęłam nago naprzeciw obcego mężczyzny i nagle przestałam się bać. Doszło do mnie, że w końcu jest ktoś kto pomoże spełnić moje marzenia. Wszystkie kompleksy jakby się ukryły, przecież trzeba działać! Artur powiedział dokładnie o co mu chodzi, pokazał jak mam pozować. Mnóstwo pomysłów, uśmiechów, komplementów przeplatanych ciężką pracą. Trzeba ciągle pamiętać, że palce u dłoni muszą być złączone, stopy obciągnięte, trzeba się ruszać, ale powoli, żeby fotograf mógł uchwycić najlepsze momenty. Pomyślałam, że to naprawdę świetna zabawa! Pozwolił mi zobaczyć parę ujęć w aparacie. I nagle szok! Pytam się „czy to na pewno ja?”. Kto by pomyślał że mogę tak dobrze wyglądać! W tym momencie większość zahamowań jakie tkwiły we mnie opuściły mnie jednocześnie! Chciałam więcej, i więcej, i więcej. A tu czas nas goni…
Dumna z siebie, swojej odwagi pożegnałam się, bo kolejna osoba czeka na sesję. Wsiadłam do auta… i nie wierzę że to byłam ja!
Taka wyluzowana, bezpruderyjna, śmiała! To chyba był sen!
Parę dni później otwieram maila a tam zdjęcia z dopiskiem ”mam nadzieję, ze dobrze się bawiłaś i będziesz zadowolona ze swojej ciężkiej pracy”. A w załączniku zdjęcia! Przeżyłam szok. Profesjonalne zdjęcia z „profesjonalną” modelką! Ach, co za kobieta, co za ujęcie! Jestem naprawdę piękna i dumna. Warto było! Warto było dla odkrycia siebie, swojego piękna, dowartościowania samej siebie!
W zwrotnym mailu serdecznie podziękowałam z dopiskiem „mam nadzieję, że to powtórzymy”!
Jestem usatysfakcjonowana. Dumna jak paw. Jestem piękna!
I kto by uwierzył, że to był mój pierwszy raz…
Alicja,
Chcesz się podzielić z innymi swoimi odczuciami i wrażeniami po sesji. Prześlij nam tekst, który chcesz opublikować. Zapraszamy
Jak pozować do zdjęć ...
Zobacz jak wyglada retusz zdjęć ...
Jadąc do studia byłam przerażona. W głowie błądzące myśli „co ja robie?”…wypalając nerwowo papierosa szykowałam się psychicznie… 10 – już czas! Biorąc trzy głębokie wdechy chwyciłam za klamkę. Pora na ciężki egzamin nadeszła! Aż tu widzę uśmiechniętą, sympatyczną osobę, która na dzień dobry już sobie żartuje. Szybko przeszliśmy do pomieszczenia, w którym mogłam się przebrać i gdzie będziemy mogli zacząć tworzyć wspólne dzieło. W głowie miałam tylko, co teraz, jak się ułożyć, co zrobić z ręką, nogą… milion pytań.
Stanęłam nago naprzeciw obcego mężczyzny i nagle przestałam się bać. Doszło do mnie, że w końcu jest ktoś kto pomoże spełnić moje marzenia. Wszystkie kompleksy jakby się ukryły, przecież trzeba działać! Artur powiedział dokładnie o co mu chodzi, pokazał jak mam pozować. Mnóstwo pomysłów, uśmiechów, komplementów przeplatanych ciężką pracą. Trzeba ciągle pamiętać, że palce u dłoni muszą być złączone, stopy obciągnięte, trzeba się ruszać, ale powoli, żeby fotograf mógł uchwycić najlepsze momenty. Pomyślałam, że to naprawdę świetna zabawa! Pozwolił mi zobaczyć parę ujęć w aparacie. I nagle szok! Pytam się „czy to na pewno ja?”. Kto by pomyślał że mogę tak dobrze wyglądać! W tym momencie większość zahamowań jakie tkwiły we mnie opuściły mnie jednocześnie! Chciałam więcej, i więcej, i więcej. A tu czas nas goni…
Dumna z siebie, swojej odwagi pożegnałam się, bo kolejna osoba czeka na sesję. Wsiadłam do auta… i nie wierzę że to byłam ja!
Taka wyluzowana, bezpruderyjna, śmiała! To chyba był sen! Parę dni później otwieram maila a tam zdjęcia z dopiskiem ”mam nadzieję, ze dobrze się bawiłaś i będziesz zadowolona ze swojej ciężkiej pracy”. A w załączniku zdjęcia! Przeżyłam szok. Profesjonalne zdjęcia z „profesjonalną” modelką! Ach, co za kobieta, co za ujęcie! Jestem naprawdę piękna i dumna. Warto było! Warto było dla odkrycia siebie, swojego piękna, dowartościowania samej siebie!
W zwrotnym mailu serdecznie podziękowałam z dopiskiem „mam nadzieję, że to powtórzymy”!
Jestem usatysfakcjonowana. Dumna jak paw. Jestem piękna!
I kto by uwierzył, że to był mój pierwszy raz…
Alicja,
Chcesz się podzielić z innymi swoimi odczuciami i wrażeniami po sesji. Prześlij nam tekst, który chcesz opublikować. Zapraszamy
FOTOGRAF - GDAŃSK - GDYNIA - SOPOT